14 cze 2013

potwór z Loch Ness

Czasami zbyt długo jadąc tramwajem, gdy 30 stopniowy upał przygrzewa mi tak zwaną "czapę", wstając o zbyt wczesnej porze, będąc wykończonym całym światem i mając w głowie myśli typu "wcale nie ustąpię miejsca babce w tramwaju, bo prędzej sama zejdę na zawał" (taka jestem chamska i niekulturalna ot, co!) zaczynam myśleć o dziwnych rzeczach. Zresztą nie od dziś wiadomo, że komunikacja miejska sprzyja kontemplowaniu - zawsze w miłym towarzystwie i zapachu rodem ze "Starej Mydlarni" we Wrocławiu (żart). 
I wtedy myślę...

Czy to dziwne, że boję się ciemności? No bo najgorsze w tym wszystkim jest to, że po 22 wychodzą wszystkie potwory z zakamarków, w których w dzień unikają światła. Ba, nie same potwory mi straszne. Pająki i inne robactwa. Wielkie, ogromne, miażdżące miasto. Sarny wyskakujące mi na drogę, gdy sama jadę samochodem ciemną nocą. Potwory mają taką zależność, że nie wychodzą nigdy, gdy jestem w towarzystwie. Nieeeee, one wiedzą, że wtedy wcale się ich nie boję. No dobra, trochę hiperbolizuję.

Czy to dziwne, że gdy idę spać szczelnie obwijam nogi kołdrą, coby jakiś pająk, albo jeszcze inny potwór nie ugryzł mi stopy? Nieważne, że w pokoju upał i nie ma czym oddychać. Mus to mus. Mieć nogę, a jej nie mieć?

Czy to dziwne, że gdy pływam w jeziorze martwię się, że potwór z Loch Ness niepozornie chwyci mnie za kończyny i pociągnie na dno... I nikt mnie nie usłyszy. I utonę ofiarą mistycznego potwora i nikt mnie nigdy nie znajdzie...

Myślę sobie - nie, Martyno to wcale nie czyni cię dziwnym człowiekiem. Jesteś przecież... AAAAA, NIE JESTEŚ JUŻ DZIECKIEM. I tu tkwi cały problem moi drodzy. Nie mam wymówki, a mimo wszystko mając 20 lat moja wyobraźnia nie przestaje sobie imaginować dziwnych zdarzeń. 
Jestem ofiarą potworomani - nawet jeśli właśnie w tej chwili sobie to wymyśliłam. Czy to czyni mnie wariatką? Chorą psychicznie? Chyba napiszę z  tym do BRAVO, bo potrzebuję POWAŻNEJ porady. 

Z tym potworem z Loch Ness to nie żart. On naprawdę istnieje. Strzeżcie się. 

3 komentarze:

  1. zdziwilabys sie ile ludzi walczy z potworomania, u mnie tez bywaja i tez jak jestem sama w domu, czaja sie pod lozkiem i w kazdym ciemnym zakamarku,pajak wisi nad lozkiem i tylko czeka zeby sie spuscic po wlasnej lince na maja twarz i mnie ugryzc!!!!! w usta np. od dzisiaj patrz tez na sufit brrrrrrrrr
    i tym milym akcentem koncze

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie wiem co z tymi potworami! Zero zasad i prywatności!;D
    dodaję do obserwowanych, bo fajnie tu u Ciebie:) ściskam

    OdpowiedzUsuń
  3. pająk po lince spuścić się na twarz ??!! Isabella M WOW !!

    OdpowiedzUsuń