2 cze 2013

fashion jest fashion

Blogerki, blogerzy, blogereczki i inne fashionistki...
Jeszcze do niedawna 'bycie blogerem' było niesamowicie ekscentrycznym obnażaniem się ze swoją prywatnością w internecie. Przynajmniej mam takie wrażenie. Przynajmniej ja tak odbierałam codzienne posty o tym, co dziś robiłam, co kupiłam, co jadłam, co powiedziałam i kiedy zrobiłam kupę. W raz ze wzrostem zainteresowania tym jakże interesującym (i tutaj BEZ ironii!) światem, wzrósł także popyt na posiadanie własnego. Motywacje są różne: pieniądze, nuda, pieniądze, chęć pokazania się światu, pieniądze, profity, profity, pieniądze, aż w końcu, gdzieś tam pod koniec całej listy zwykła chęć podzielenia się swoimi przemyśleniami czy też zdjęciami.
Blogowanie jest fajne. Mam tylko wrażenie, że utarł się pewien stereotyp. Każdy blog musi być fashion. No, bo jak nie ma fajnych zdjęć w rzeczach z Zary (z całym szacunkiem) to kiepsko z oglądalnością.
W internecie, aż kipi od blogów, które mają zero treści. Niestety dla mnie to równoznaczne z jakością i wartością bloga. Jeżeli o mnie chodzi - z wielkim zainteresowaniem czytam niektóre blogi, bo lubię. Bo cenię. Bo osoby, które piszą mają coś konkretnego do przekazania odbiorcom lub też mają smykałkę do pisania. Pewnie każda znana blogerka powie Wam, że dobre zdjęcia to podstawa. Owszem, ładnie cieszą oko. Ale dla mnie to jedynie dodatek do całości. Dlatego też postanowiłam powiercić nieco dziurę w brzuchu niektórym ciekawym osobowościom, bo czytając ich blogi już od długiego czasu, wiem, że to nie strata czasu, a wręcz przeciwnie, za każdym razem nowe "doznania".
Projekt "całkiem NIEfashion" utkwił w czasoprzestrzeni, stoi w korku, czeka na rozwój sytuacji. Zapewniam Was, że to jeszcze nie koniec. O NIE! Planuję kilka zmian (!), ale zanim zabiorę się za miejsce w sieci, poukładać muszę najpierw rzeczywistość. Mam kilka pomysłów w głowie, które powoli wykluwają się od jakiegoś czasu, dokładnie wiem, co bym chciała zmienić i czego dokonać, ale priorytetem jest sresjasesja. Mam nadzieję, że tym razem moje chęci mnie nie przerosną, a podcinanie skrzydeł przez co niektórych skończy się fiaskiem. Tym jakże optymistycznym akcentem kończę swoją dzisiejszą lawinę słów. Be strong.

4 komentarze:

  1. Bynajmniej nie równa się przynajmniej. W Twojej notce poprawne byłoby przynajmniej, bo bynjamniej to negacja. Pozdro;)

    OdpowiedzUsuń
  2. tak, lepiej się czyta:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Thanks a lot for sharing this with all people you really understand
    what you are speaking about! Bookmarked. Please also seek advice from my website
    =). We may have a link change contract between us

    Also visit myy blog: purevolume.com []

    OdpowiedzUsuń