6 paź 2012

big city life

Statystycznie jesień to pora roku pełna refleksji i chyba dość przygnębiająca. Oprócz tego, że robi się naprawdę zimno i autobusy spóźniają się jakjasnacholera to ta tegoroczna jesień jest piękna. Taka jakiej jeszcze nie było. Jak człowiek jest odcięty od cywilizacji o długo za długo to zauważa, że nawet spadające liście mają w sobie coś pięknego. Bardzo fajnie jest być studentką, nie tylko ze względu na 51% zniżki. Łatwiej jest wierzyć w marzenia i stawiać sobie cele, gdy człowiek jest szczęśliwy. A ja jestem.
Jakieś jesienne zdjęcia powinny pojawić się w raz z przypływem internetu na Sokolej. Zamierzam, więc wyciągnąć PannęNatashę na małe co nieco, po cudownym Wrocławiu. Bo oprócz korków i tramwajów jest tam przecież tyle cudnych miejsc... :)

2 komentarze: