5 wrz 2012

na niepogodę

Jesień i zima to wyjątkowe pory roku- przynajmniej dla mnie. Zaskakujące lodowatym powietrzem z rana, białym puchem z nieba w najmniej odpowiednim momencie, zmarzniętymi dłoniami i stopami (zawsze!!!) co równa się corocznej amputacji palców z powodu odmrożenia, a także wspaniale zasypanymi drogami, dróżkami i innymi trasami, którymi można się komunikować. Przyszło nam- ludziom, podjąć wielki wysiłek i musimy nosić kilogramowe swetry, aby jakoś przetrwać. A tak całkiem serio to stwierdziłam ostatnio, że mój zapas tego rodzaju garderoby jest całkiem liczny i gdyby się uprzeć- mogę rozpocząć walkę z zimnem. Kilka z nich pochodzi z sieciówek, kilka kupiłam w lumpeksie. Mimo wszystko moje poszukiwania 'swetra idealnego' nieustająco trwają. Może w tym roku się uda?

Wybaczcie dość chłodny post, ale za oknem wcale nie świeci słońce i jest zimno. A podobno mam jeszcze wakacje...





 I jeszcze fajowy zegarek, który ostatnio zauroczył moje serduszko :) !

4 komentarze:

  1. moje poszukiwania idealnego swetra rokrocznie koncza sie fiaskiem, wiec - zycze Ci, ciociu, zebys miala wiecej szczescia ;D Poki co zadowalam sie stylówką na bezdomnego - im większy tym cieplejszy! dopatulam szalikiem, voila ;D

    TESKNIE

    OdpowiedzUsuń