16 lip 2012

tam gdzie niebo lekko dotyka wody

Wakacje są fajne, pogoda trochę mniej. A może to po prostu złośliwość rzeczy martwych, że gdy siedzę w swoim zapyziałym mieście i mam drugą zmianę pogoda wprost rozpieszcza, a gdy postanawiam trochę potripować (tak jak w dzisiejszej notce, wycieczka do Niesulic) to pada, grzmi, przechodzi tornado i inne dziwne rzeczy. Ale nie, nie boję się. Przy okazji odwiedziłyśmy miejsce 'gdzie na miasto patrzy Jezus', zacny Świebodzin. Bardzo zabawne miejsce, serio. A przy jeszcze większej okazji powspominałam kilka wydarzeń związanych z tym miejscem i przemyślałam co nieco. Zachód słońca jest naprawdę magiczny, za każdym razem, gdy tam jestem...







3 komentarze:

  1. Zdjęcia są świetne. Oddają wakacyjny urok. Ale to z widokiem na jezioro jest magiczne!
    Tak... wakacyjna aura chyba nikogo nie rozpieszcza i non stop robi na złość, ale co zrobić ...?

    OdpowiedzUsuń
  2. Pogoda koszmarna. ;( Siedzę przykryta kocem i dalej zimno.

    OdpowiedzUsuń
  3. piękne zdjęcia! szkoda, że u mnie jest tak zimno:(

    OdpowiedzUsuń