18 lip 2012

hermetycznie

uparcie wypełniam każdą dominującą pustkę. każdą najmniejszą dziurkę próbuję zalepić, posklejać, zapomnieć. dziwne wieczory z dziwnymi myślami umożliwiają mi zastanawianie się nad dziwnymi sprawami. dopadają mnie bilanse zysków i strat chociaż zupełnie nie wiem dlaczego. uparcie odliczam czas do zakończenia mojej pracy w obozie Auschwitz i posadzenia swojego dupska na nowym, studenckim łóżku.
nie wiem, co mnie tak tutaj dusi, co sprawia, że mam ochotę obrzygać tak bardzo to wszystko. czymkolwiek jesteś - odejdź, albo zniknij. boję się samotności. nie potrafię tęsknić. chcę przytulić swojego psa. chcę więcej ciepła niż jest. chcę to wszystko zrozumieć, chcę mieć wystarczająco dużo siły by przestać katować siebie niepotrzebnymi sprawami. no Martyna, dawaj. bądź dzielną dziewczynką..

mój cel oddala się, bo kosmos się rozszerza.

4 komentarze:

  1. Z tego, co czytam jesteś baaaaaaaardzo sfrustrowana ;( A to niedobrze, bo codzienność zaczęła Cię dobijać, a nawet przerastać. Może nie powinnaś myśleć o tym wszystkim. Przecież są wakacje. Odpuść sobie na chwilę, odetchnij, choć na chwilę. Zrób coś, co wyrwie Cię z rutyny. Mała rzecz potrafi zmienić naprawdę dużo.
    zrób dla siebie coś miłego ;)
    Twój post jest chaosem myśli, planów i wszystkiego, co siedzi Ci w głowie. W kilkunastu linijkach zawarłaś tyle spraw, że nie mam do końca jasności o co chodzi.
    W poukładanym świecie rzadziej będziesz się potykać.
    Trzymaj się ;* I uszy do góry, dasz sobie ze wszystkim radę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. witaj ;)
    gdybyś była zainteresowana na moim blogu trwa aktualnie konkurs z sheinside.com, gdzie do wygrania jest bon o wartości 100$, zapraszam :)

    http://apieceofmylifeloveandfashion.blogspot.com/2012/07/sheinside-giveaway-100.html

    pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń