12 lip 2012

dziwna dziwność

Czym jest mój umysł i moja wiedza prócz pewnego rodzaju ciężarem, który mi idzie dźwigać każdego dnia? Tak btw. ludzi głupich, oni to mają dobrze. Lekko i świeżo - w sam raz na wakacje.
A tak serio, to niewiedza z wiedzą pomieszane robią masło maślane i już nic nie rozumiem. Chyba nie wypada przyszłej studentce mieć zepsutego mózgu. Tak, tak- info z pierwszej ręki, dołączyłam do grona szczęśliwców. Czy istnieją chore zbiegi okoliczności? Tak bardzo chore, że wprost niewyobrażalne. Jak szły wielkości wprost proporcjonalne na fizyce? Mogłam nie ściągać, może teraz bym rozumiała. Myślałam, że stężenie zdziwienia nie może być większe niż na maturze z WOS-u. A JEDNAK!!! Łatwiej mi było pisać o Żydach niż o własnym stanie emocjonalno-duchowym. I bardzo tęsknie za swoim psem. Serio...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz