24 cze 2012

dziś

"Nie chcę niczego mieć, dopóki nie znajdę takiego miejsca, w którym ja i otoczenie będziemy do siebie pasować. Nie wiem jeszcze, gdzie to jest, ale wiem dokładnie, jak tam będzie."
 Do czego właściwie dążymy, dokąd idziemy, po co weryfikujemy w życiu różne ścieżki? Po co dokonujemy wyborów i zawsze chcemy tego wszystkiego najlepszego. Dlaczego nie potrafimy doceniać małych rzeczy, które są dniem codziennym i wcale drastycznie nie zmieniają naszego życia? Zbyt łatwo tracimy wiarę i szczęście, bo pozwalamy, aby małe rzeczy zamiast nas cieszyć- wszystko nam psuły.
Wybieramy złe ścieżki, ale to całkiem naturalne. Jesteśmy jak wiecznie małe dzieci, które wiedzą, że ogień jest 'śiii', ale i tak włożą do niego rękę. A potem płaczą, na rękach zostają blizny, które z czasem blakną i stają się mniej zauważalne. Zapominamy o nich, bo pamiętanie sprawia nam zbyt dużo bólu i zakłóca wewnętrzny spokój. Szkoda, że nie ma lekarstwa na rozchwianie emocjonalne, jakiegoś zastrzyku, który przywrócił by prawidłowy poziom szczęścia i optymizmu w życiu człowieka. W pewnym sensie takim lekarstwem są dla mnie ludzie. Stworzyłam nowe półki, teraz będę na nich robić porządek i układać wszystko po kolei. 
Jeszcze dokładnie nie wiem czego chcę, ale wiem za to czego nigdy więcej wolałabym nie czuć. 
 _______________________________________________________
 PS. SPRZEDAM botki z Sequin, rozmiar 38 !!  Więcej informacji na mojej szafie - klik na zdjęcie po prawej :)

4 komentarze:

  1. Cytat jest wprost nieziemski ... Ciekawe refleksje. Miewam takich ogrom. Pozdrawiam x


    http://mfashionmyobsession.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń