21 maj 2012

sposób na nudę

tak leniwego weekendu dawno nie było. tak dawno nie miałam aparatu w ręku i nie latałam z nim tu i ówdzie. będzie czas żeby to nadrobić - w czwartek piękny Kraków i mam nadzieję, że wrócę z masą fajnych zdjęć.
kilka zdjęć, które zrobiłam podczas śmiertelnie nudnego piątku oraz niedzieli, gdy wałęsałam się po całym domu w tą i  z powrotem w poszukiwaniu inspiracji do robienia czegokolwiek. a więc, co robiłam?


 porządki w szafie.. zapomniałam o tobie kochana koszulo :(
 pykałam w simsy!

 układałam 1/3 swojego dorobku życiowego.. czyli biżuterię.
 odkopałam letnie sandały, a wczorajszy dzień pozwolił mi w nich poskakać :) nie obyło się bez obtarć rzecz jasna :)
 
leniłam się z foką w niedzielny poranek :)

tym miłym akcentem kończę i uciekam powtarzać słówka z angielskiego, coby nie było, że nie przygotowałam się na ustny :) później Kraków, będzie pięknie!




12 komentarzy:

  1. sandałki są urocze. Pozdrawiam Paulina:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Foko, jaka kokoszka < 3
    fajny sandał : [|

    OdpowiedzUsuń
  3. sandałki są urocze :)
    Pozdrawiam Julka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. zazdroszczę Ci tego Krakowa... już od jakiegoś czasu mam ochotę gdzieś wyjechać, ale niestety nauka nie poczeka...

    OdpowiedzUsuń
  5. ładna bluzeczka ;)

    zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. śliczne sandałki :) i moja ulubiona gra :) zapraszam do mnie
    obserwuję :) zobacz na moja strone facebooka i polub :) dziękuję :***

    OdpowiedzUsuń
  7. dziękuję ; )
    urocze zdjęcia, śliczne sandały ! ; )

    OdpowiedzUsuń